Przejdź do treści

Zamek Rabsztyn i Chata Kocjana

Dziś zabieram Was w podróż w malownicze okolice Olkusza, gdzie historia i natura tworzą niezwykły duet. Naszym pierwszym przystankiem był Zamek Rabsztyn – majestatyczne ruiny wzniesione na wapiennym wzgórzu, które od wieków czuwają nad okolicą.

Zamek Rabsztyn i Chata Kocjana

Spacerując po odbudowanych fragmentach murów i drewnianych krużgankach, można poczuć klimat średniowiecza, a widok z zamkowej wieży na zielone pagórki Jury Krakowsko-Częstochowskiej robi wrażenie o każdej porze roku. W zamku działa niewielka wystawa, przybliżająca jego burzliwą historię – od rycerskich turniejów po zniszczenia w czasie potopu szwedzkiego.

Położony na wapiennym wzgórzu na obrzeżach Olkusza Zamek Rabsztyn jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych punktów Szlaku Orlich Gniazd. Jego początki sięgają XIV wieku, kiedy w miejscu drewniano-ziemnej warowni wzniesiono murowany zamek górny, rozbudowany później o renesansowy zamek dolny. Przez stulecia pełnił funkcję rezydencji rycerskich rodów, m.in. Rabsztyńskich i Bonerów, a w XVII wieku stał się własnością Firlejów. Zniszczony podczas potopu szwedzkiego popadł w ruinę, lecz zachowane fragmenty murów, baszt i bramy do dziś robią wrażenie swoim rozmachem.

W ostatnich latach przeprowadzono szeroko zakrojone prace konserwatorskie, dzięki którym możliwe jest zwiedzanie odbudowanej części zamku z drewnianymi krużgankami i wieżą widokową, z której roztacza się panorama Jury Krakowsko-Częstochowskiej. W sezonie turystycznym obiekt tętni życiem – odbywają się tu turnieje rycerskie, pokazy rzemiosła historycznego i wydarzenia kulturalne, a stała ekspozycja muzealna prezentuje dzieje warowni oraz życie codzienne jej mieszkańców. Zamek Rabsztyn, łączący surowe piękno średniowiecznej architektury z nowoczesną infrastrukturą turystyczną, pozostaje jednym z najciekawszych celów wycieczek w Małopolsce.

Po krótkiej przerwie na kawę ruszyliśmy w stronę Chaty Kocjana – niewielkiego, ale niezwykle klimatycznego muzeum poświęconego Antoniemu Kocjanowi, wybitnemu konstruktorowi szybowców i bohaterowi polskiego ruchu oporu. Drewniany budynek, odtworzony w stylu tradycyjnej chaty, kryje opowieści o jego dokonaniach w lotnictwie, a także o brawurowych akcjach wywiadowczych w czasie II wojny światowej.

To była wyprawa, w której historia, pasja i piękne krajobrazy spotkały się w jednym miejscu. Polecam każdemu, kto chce połączyć zwiedzanie z lekką nutą przygody – w końcu niecodziennie można w jeden dzień cofnąć się w czasie o kilkaset lat i jednocześnie zajrzeć do świata polskiej myśli lotniczej.

Szukaj na blogu